Kongresmeni wzywają Sąd Najwyższy do ochrony dzieci LGBTQ+ w przedszkolach
Jak poinformował Congressional Equality Caucus, 179 członków Kongresu USA złożyło w Sądzie Najwyższym opinię amicus curiae w sprawie St.

Mary Catholic Parish v. Roy. Domagają się utrzymania przepisu antydyskryminacyjnego w publicznym programie przedszkolnym stanu Kolorado, który zabrania odmowy przyjęcia dzieci LGBTQ+ oraz dzieci wychowywanych przez rodziców LGBTQ+. Sprawa uderza w sedno pytania, które wraca też w debatach poza Stanami: czy podmiot korzystający z publicznego finansowania może selektywnie wykluczać, powołując się na wolność religijną.
Mechanizm sprawy i kto stoi za briefem
W 2020 roku mieszkańcy Kolorado przegłosowali powszechny program przedszkolny (universal preschool program) z klauzulą niedyskryminacji. Teraz kilka parafialnych przedszkoli wnosi o wyłączenie religijne — chce nadal pobierać dotacje, jednocześnie odmawiając przyjęcia dzieci LGBTQ+ lub dzieci z rodzin LGBTQ+. Pełne finansowanie z publicznej kieszeni, ale bez publicznych zobowiązań.
Opinia przyjaciela sądu (amicus brief) to formalne stanowisko strony trzeciej. Podpisało ją 166 kongresmanów i 13 senatorów. Przewodzą Mark Takano (CA-39), przewodniczący Congressional Equality Caucus, oraz senatorowie Tammy Baldwin (WI) i Jeff Merkley (OR). Wśród sygnatariuszy znaleźli się też Hakeem Jeffries, Katherine Clark, Pete Aguilar, Nancy Pelosi, Richard Durbin i wszyscy współprzewodniczący Caucus.
Trzy argumenty, które mogą zdefiniować precedens
Brief koncentruje się na trzech filarach. Po pierwsze, sąd powinien pozostawić ocenę wyłączeń z neutralnych, powszechnie obowiązujących przepisów ustawodawcy, a nie tworzyć ich ad hoc. Po drugie, uznanie roszczenia powodów otworzy lukę, przez którą przestaną działać dziesiątki federalnych ustaw antydyskryminacyjnych budowanych dekadami. Po trzecie, sąd nie powinien podkopywać roli legislatury, wymyślając w praktyce nowe zwolnienia religijne z istniejących przepisów.
Jak ujął to Takano: "Public dollars are for the good of the public, and this publicly-funded program's nondiscrimination policy reflects that." Baldwin dopowiedziała: "If you want to get taxpayer dollars to educate our kids, you cannot discriminate against them or their parents for who they are or who they love." Merkley zamknął: "Discrimination against preschoolers and parents who are part of the LGBTQ+ community has no place in America."
Co z tego wynika dla czytelnika w Polsce
Sprawa nie dotyczy polskiego prawa, ale dotyka uniwersalnego mechanizmu: warunki korzystania z publicznych środków są częścią umowy społecznej. Tam, gdzie państwo dopłaca do usługi, musi mieć możliwość postawienia warunku niedyskryminacji. Inaczej finansowanie publiczne staje się po prostu sposobem na prywatne wykluczanie. To logika, która wraca w debatach o równości w wielu krajach europejskich, choć w Polsce wciąż brakuje kompleksowej ustawy równościowej, która zamknęłaby takie luki systemowo.
Sprawdź klauzule antydyskryminacyjne w umowach o dotacje twojej gminy lub instytucji publicznej. Pamiętaj, że brak wyłączenia religijnego w takiej umowie wzmacnia twoją pozycję, gdy odmówiono ci usługi. Obserwuj orzeczenie Sądu Najwyższego USA — niezależnie od wyniku, argumenty z briefu będą cytowane w debatach po obu stronach Atlantyku i mogą wrócić przy podobnych sprawach w Europie.