otwartyparasol

Razem budujemy bezpieczną i otwartą przestrzeń

Wiadomość

Homo And Juliet: nowa książka o miłości, która przełamuje tabu i daje głos społeczności LGBTQIA+

Jak podaje indyjski dziennik Mid-Day, nakładem wydawnictwa Yoda Press ukazał się właśnie nowy zbiór prawdziwych historii miłosnych lesbijek, osób niebinarnych i transpłciowych.

Homo And Juliet: nowa książka o miłości, która przełamuje tabu i daje głos społeczności LGBTQIA+

Książka „Homo And Juliet" (cena 499 rupii) przynosi osiem opowieści, w których bohaterki i bohaterowie odnajdują szczęśliwe zakończenia – takie, na jakie w codziennym życiu wciąż zbyt rzadko mogą liczyć. To publikacja, która przypomina, że widoczność nie jest luksusem, lecz warunkiem godnego życia.

Dlaczego ta książka pojawia się właśnie teraz

Tytuł publikacji zbiegł się z informacją o dwóch policjantkach z miasta Pune, które musiały odwołać swój ślub z powodu presji rodziny i otoczenia. Mid-Day opisuje obie historie w jednym tygodniu: z jednej strony brutalne przypomnienie, jak wiele kosztuje miłość, która „wygląda inaczej", z drugiej – książka, która tę miłość opowiada głośno i z radością. To napięcie nie jest nam obce. Wystarczy przypomnieć, ile par jednopłciowych wciąż słyszy, że ich uczucie jest „do prywatnej sfery", a nie do publicznej debaty. Kiedy widzimy, że gdzieś na świecie ktoś zbiera odwagę, żeby opowiedzieć taką historię, to przypomnienie, że my też mamy prawo ją usłyszeć – i sami ją opowiedzieć.

Historie, które dają twarz i ciało

Autorka książki, dr Shruti Chakravarty, otwiera zbiór własną opowieścią o tym, jak poznała swoją partnerkę Pooję – są razem od prawie dziewięciu lat. W rozmowie z gazetą opisuje siebie jako „klasyczną, staroświecką lesbijkę butch, która wierzy, że kochać kobietę to najwspanialszy dar, jaki mogła otrzymać". Mid-Day podkreśla, że takich głosów wciąż brakuje w indyjskiej debacie publicznej – książka oddaje głos osobom, które rzadko stają się bohaterkami popularnych narracji o miłości. Warto zauważyć, że towarzyszą im postacie niebinarne i transpłciowe, bo w wielu krajach – w tym u nas – ich doświadczenia wciąż bywają spychane na margines nawet w obrębie samej społeczności LGBTQIA+.

Co możemy zrobić u siebie

Nie musimy czekać na polskie tłumaczenie, żeby wyciągnąć z tej publikacji wnioski dla nas. Widoczność w sferze publicznej to nie dodatek do walki o równość – to jej fundament. Oto, co możemy zrobić już teraz:

  • Sięgajmy po opowieści tworzone przez nas samych. W Polsce przybywa antologii, podcastów i zinów queerowych – wspierajmy je obecnością i finansowo, bo to one budują kulturę, w której młodsze pokolenia widzą siebie bez konieczności tłumaczenia.
  • Piszmy i publikujmy własne historie. Nie musi to być książka – wystarczy wpis na blogu, list do przyjaciółki, post w grupie wsparcia. Każda opowieść z pierwszej ręki odbija presję, która wciąż zmusza nas do milczenia.
  • Bądźmy sojuszniczkami i sojusznikami w widzialności. Kiedy ktoś z naszego otoczenia dzieli się swoją historią – nie oceniajmy, nie porównujmy, nie pouczajmy. Wystarczy, że powiemy: widzę cię, słyszę, jestem obok.

„Homo And Juliet" przypomina o czymś, co wiemy z własnego doświadczenia: miłość nie potrzebuje legitymacji, ale potrzebuje języka, świadków i odwagi, żeby wybrzmieć. Dbajmy o to, żeby tego nie zabrakło – w książkach, w mediach i w codziennych rozmowach.