otwartyparasol

Razem budujemy bezpieczną i otwartą przestrzeń

Wiadomość

Tatuaże i literatura queer: jak powstają bezpieczne przestrzenie dla społeczności

Czasem najpotrzebniejsze miejsca powstają tam, gdzie nikt by się ich nie spodziewał — na przykład w salonie tatuażu.

Tatuaże i literatura queer: jak powstają bezpieczne przestrzenie dla społeczności

W amerykańskim mieście Boone w Karolinie Północnej, w studiu Iron Orchid Tattoos, właśnie otworzyła się „The Littlest Gay Bookshop" — malutka księgarnia z literaturą queer, wciśnięta w zaledwie kilka metrów kwadratowych obok regałów z tuszami. Jak podaje portal theappalachianonline.com, pomysł narodził się z prostej, ale bolesnej obserwacji: coraz trudniej znaleźć książki queerowych autorów w szkołach i bibliotekach publicznych, a to oznacza, że kolejne pokolenia dorastają bez dostępu do historii, które mogłyby im pomóc zrozumieć siebie. Równocześnie wyniki dużego badania nad zdrowiem psychicznym potwierdzają to, co wiele z nas czuje na co dzień — samotność i brak poczucia wspólnoty naprawdę szkodzą.

Mała księgarnia, duży problem

Hannah Finkelstein, wykładowczyni Appalachian State University i właścicielka księgarni, tłumaczy, że chciała dać lokalnej społeczności łatwiejszy dostęp do queerowych historii — w różnych gatunkach, z różnorodną reprezentacją autorów i bohaterów, w przystępnych cenach. Współwłaścicielka studia tatuażu, Shlo Harris, podkreśla z kolei, że celem jest stworzenie wyraźnej „trzeciej przestrzeni" — miejsca, gdzie osoby queer mogą przyjść, usiąść, poczytać i po prostu pobyć, niezależnie od tego, czy planują tatuaż. Iron Orchid Tattoos od trzech lat współpracuje z lokalną organizacją OASIS, zbierając fundusze na wsparcie społeczności, a księgarnia jest naturalnym rozwinięciem tej misji. Finkelstein zapowiada, że w nadchodzących miesiącach regały z queerowymi książkami mają pojawić się w kolejnych lokalnych biznesach — także w bardziej oddalonych, wiejskich rejonach, gdzie dostęp do takich treści jest jeszcze trudniejszy. Ta wizja rozprzestrzeniającej się sieci małych, queerowych biblioteczek w nieoczywistych miejscach jest piękna w swojej prostocie.

Samotność szkodzi — badania to potwierdzają

Potrzeba widoczności i bliskości, o której mówi Finkelstein, nie jest przypadkowa. Jak wynika z danych badania SOAR (State of Ohio Adversity and Resilience), prowadzonego przez Ohio State University Wexner Medical Center, samotność, ruminacja, brak snu, przewlekły stres i społeczna izolacja są powiązane z wyższymi wskaźnikami depresji, problemów z używkami i myśli samobójczych. Badanie objęło ankiety ponad 15 tysięcy osób i szczegółową analizę ponad 2 400 uczestników, identyfikując czynniki sprzyjające zdrowiu psychicznemu i odporności na trudne doświadczenia. Badacze podkreślają, że nie ma jednego uniwersalnego przepisu na budowanie odporności — ale poczucie połączenia z innymi, codzienne rytuały, aktywności i relacje, które dają wsparcie, naprawdę robią różnicę. Dla nas, osób queerowych, które często dorastamy w izolacji albo w środowiskach, gdzie nie możemy być sobą, to przesłanie brzmi szczególnie mocno.

Co możemy z tego wziąć dla siebie

Obie te historie — malutka księgarnia w studiu tatuażu i duże badanie nad odpornością psychiczną — mówią o tym samym: potrzebujemy fizycznych miejsc i realnych relacji, żeby czuć się częścią czegoś większego. Dla osób queerowych w Polsce, gdzie dostęp do reprezentacji w mediach, szkołach i instytucjach publicznych bywa ograniczony, budowanie takich „trzecich przestrzeni" — niezależnie od tego, czy to klub książki, grupa wsparcia, queerowe wydarzenie kulturalne czy po prostu bezpieczna kawiarnia — jest nie luksusem, a potrzebą. Jeśli jesteś sojuszniczką lub sojusznikiem, zastanów się, jak możesz pomóc w tworzeniu takich miejsc: udostępniając przestrzeń, wspierając queerowych twórców, organizując spotkania. A jeśli sama lub sam szukasz przynależności — nie musisz czekać na idealne warunki. Czasem wystarczy regał z książkami w nieoczywistym miejscu i ktoś, kto powiedział: „siadaj, poczytaj, jesteś tu mile widziana".