otwartyparasol

Razem budujemy bezpieczną i otwartą przestrzeń

Wiadomość

Ustawa o mowie nienawiści a granice wolności religijnej w debacie publicznej

Według materiału eKAI po przyjęciu w Kanadzie ustawy C-9 pojawiły się obawy, że szerokie rozumienie pojęcia „mowy nienawiści” może ograniczać wypowiedzi oparte na przekonaniach religijnych.

Ustawa o mowie nienawiści a granice wolności religijnej w debacie publicznej

Sprawa dotyczy granicy między ochroną przed nienawiścią a wolnością religii i słowa. Dla osób śledzących prawa mniejszości ważne jest jednak, by nie mylić publicznych ostrzeżeń z opisem konkretnych sankcji — źródło nie przedstawia pełnego tekstu ustawy ani praktyki jej stosowania.

Co dokładnie wywołało sprzeciw

Brousseau, cytowana przez eKAI za portalem tribunechretienne.com, argumentuje, że wolność religijna obejmuje nie tylko możliwość sprawowania kultu. Jej zdaniem obejmuje także obecność przekonań religijnych w życiu publicznym. Łączy ją bezpośrednio z wolnością słowa.

Krytyka ustawy C-9 opiera się na obawie przed zbyt szeroką interpretacją „mowy nienawiści”. Według Brousseau taki mechanizm może prowadzić do ograniczania wypowiedzi wynikających z przekonań religijnych. W konsekwencji głosy sprzeciwu wobec niektórych decyzji społecznych i prawnych mogłyby zostać wykluczone z debaty publicznej.

To jest zasadniczy punkt sporu. Nie chodzi — przynajmniej w przedstawionym materiale — o opis konkretnego postępowania przeciwko duchownemu lub organizacji religijnej. Chodzi o ryzyko, że nieprecyzyjne albo szeroko stosowane przepisy zmienią sposób kwalifikowania wypowiedzi.

Podobne obawy przed przyjęciem ustawy wyrażał kard. Frank Leo, arcybiskup Toronto. W liście do kanadyjskich senatorów poparł walkę z nienawiścią, ale jednocześnie wezwał do ochrony wolności sumienia, religii i wypowiedzi. Jego stanowisko sprowadzało się do zasady, że zwalczanie nienawiści nie powinno odbywać się kosztem podstawowych praw obywatelskich.

Gdzie przebiega granica

W materiale przywołano również stanowisko Konferencji Biskupów Kanady. Według niego sytuacja chrześcijan w Kanadzie nie jest porównywana do prześladowań religijnych w wielu częściach świata. Jednocześnie biskupi wskazują na coraz silniej odczuwalne ograniczanie miejsca religii w przestrzeni publicznej.

Marie-Claude Lalonde z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, ACN Canada, mówi natomiast o tendencji — szczególnie w Quebecu — do traktowania religii jako przywileju, a nie podstawowego prawa człowieka.

Te oceny mają charakter publicznej argumentacji i ostrzeżeń. Na podstawie dostępnego materiału nie można przesądzić, jak dokładnie ustawa C-9 definiuje zakazane zachowania, jakie przewiduje procedury ani czy obejmuje wypowiedzi wyrażające sprzeciw wobec konkretnych zmian prawnych. Tych elementów źródło nie przedstawia. Nie należy więc formułować wniosku, że sama krytyka decyzji społecznych lub prawnych została w Kanadzie automatycznie uznana za „mowę nienawiści”.

Co sprawdzać przed wyciągnięciem wniosków

W tej sprawie trzeba rozdzielić trzy poziomy informacji:

  • fakt legislacyjny — ustawa C-9 została przyjęta;
  • reakcje przedstawicieli Kościoła i organizacji religijnych — wskazują oni na możliwe zagrożenie dla wolności sumienia, religii i słowa;
  • praktyczne skutki prawa — w przedstawionych materiałach nie zostały szczegółowo opisane.

Taki podział ma znaczenie także w debatach o prawach osób LGBT+ i innych mniejszości. Ochrona przed nienawiścią jest inną kwestią niż zakaz krytyki, oceny moralnej czy sprzeciwu wobec prawa. Żeby ocenić granicę, trzeba znać dokładne brzmienie przepisu, sposób jego interpretacji i decyzje organów stosujących ustawę. Sam tytuł ustawy albo publiczna obawa jednej ze stron nie wystarcza.

Na dziś można bezpiecznie powiedzieć tyle: w Kanadzie przyjęcie C-9 stało się powodem ostrzeżeń dotyczących wolności religijnej w przestrzeni publicznej. Zwolennicy ochrony przed nienawiścią i obrońcy wolności słowa opisują problem z różnych perspektyw. Kolejnym punktem do obserwowania będzie nie sama polityczna deklaracja, lecz sposób, w jaki przepisy zostaną zastosowane wobec konkretnych wypowiedzi i działań.